EuropaIslandiaPodróże

Majestatyczna czarna plaża Reynisfjara oraz zaklęte w kamień trolle…

reynisfjara_05

Wyobraź sobie, że znajdujesz się na ogromnej, surrealistycznej, czarnej plaży, której krajobraz przypomina liczne opisy jakie możesz znaleźć w powieściach Tolkiena. U Twoich stóp słychać szelest czarnego piasku… Z jednej strony dobiega szum potężnych fal Atlantyku, a z drugiej odgłosy tysięcy ptaków morskich, które gnieżdżą się na klifach oraz półkach skalnych. Witamy na czarnej plaży Reynisfjara, jednej z najpiękniejszych plaż świata. 🙂

Tak, pomimo tego, że na plaży tej nie spędzisz godzin leżąc na ręczniku oraz wystawiając swoje ciało na ciepłe promienie słoneczne, Reynisfjara przez wielu określana jest jako jedna z najpiękniejszych plaż na świecie. Opinię tę podzieliły również światowe magazyny, między innymi National Geographic czy Condé Nast Traveller.

Z całą pewnością, czarny niczym smoła piasek w połączeniu z białą pianą fal oraz błękitną, morską wodą tworzą niespotykany widok. Jednakże, majestatyczne wybrzeże to nie wszystko, co oferuje czarna plaża Reynisfjara, lub jak niektórzy wolą, po prostu Reynisfjara Black Sand Beach. Oprócz tego, odkryjesz tutaj zapierające dech w piersiach kolumny bazaltowe, w których kryją się jaskinie, oszałamiające formacje zastygłej lawy, ogromne klify czy niepowtarzalne widoki na kamienne filary znajdujące się w oddali.

Czarna plaża zawdzięcza swoją nazwę norweskiemu wikingowi o imieniu Reynir, który jaki pierwszy osiedlił się na tym obszarze. W dosłownym tłumaczeniu, Reynisfjara oznacza plażę Reynira. Dodatkowo, po wschodniej części plaży możemy podziwiać wysoką na około 350 metrów górę ReyniraReynisfjall, która skrywa przepiękną jaskinię Hálsanefshellir.

Plaża inna niż wszystkie…

Większość osób, którym plaże kojarzą się z lśniącym, złotym piaskiem, gdzie ciepła woda delikatnie się załamuje i łagodnie zawraca w kierunku morza, z całą pewnością przeżyją tutaj lekkiego szoku… Woda jest tutaj lodowata, fale z nadludzką siłą uderzją tutaj o plażę czy klify, a piasek jest tutaj czarny i tak naprawdę… to nie piasek. 🙂

Podobnie jak większość miejsc na Islandii, tak i czarna plaża Reynisfjara zawdzięcza swoje początki aktywności wulkanów, których na Islandii nie brakuje. Kiedy w przeszłości następowały liczne erupcje wulkanów, topniejąca lawa znajdowała swoje ujście w morskiej wodzie, co z kolei powodowało gwałtowną interakcję między nimi. Gorąca lawa schładzała się tak szybko, że w rezultacie natychmiast pękała, pozostawiając po sobie jedynie niewielkie odłamki skalne oraz kruche, drobne kamyczki, które mogą przypominać piasek.

Jednym z wulkanów, który w największym stopniu przyczynił się do powstania Reynisfjara Black Sand Beach, był Katla, który znajduje się kilka kilometrów na północ od plaży. Co ciekawe, według pewnej, bardzo interesującej legendy, nazwa tego wulkanu pochodzi od imienia czarownicy Katli, ale to już inny temat…

Bazaltowe kolumny Garðar

Na czarnej plaży znajdują się niezwykle interesujące, formacje bazaltowych kolumn, które ludzie określają mianem Garðar. Ze względu na swoje walory oraz kształty, należą one do jednych z najczęściej fotografowanych miejsc na całej plaży Reynisfjara. Niestety tym samym oznacza to ogromną ilością osób, które się tutaj zbierają.

Kolumny bazaltowe Garðar, podobnie jak czarny piasek na plaży, powstały w wyniki licznych erupcji wulkanów, a ich niepowtarzalne kształty są rezultatem bardzo szybkiego schłodzenia rozgrzanej lawy. W wyniku takiego procesu, skała zaczyna się kurczyć, począwszy od krawędzi w kierunku środka przybierając symetryczne kształty. W każdym razie, w żadnym wypadku nie powstały one w wyniku działalności człowieka, jak wielu może uważać.

Zaklęte w kamień trolle…

Po wschodniej części plaży znajdują się filary Reynira, czyli po prostu Reynisdrangar. Powstanie tych skał wyjaśnia jedna z islandzkich legend, która głosi, że te formacje skalne były w przeszłości… trollami morskimi. Pewnej, chłodnej nocy, próbowały one ściągnąć statek na brzeg. Jednakże w natłoku pracy, całkowicie zapomniały o nadchodzącym wschodzie słońca i kiedy pojawiły się pierwsze promienie słoneczne, trolle natychmiast zostały przeklęte i zamienione w skały.

Nie jest to jednak jedyna wersja, która mówi o powstaniu tych skalnych formacji. Jest jeszcze druga wersja, która opiera się już tylko i wyłącznie na badaniach… 🙂 Wg niej, te bazaltowe formacje były w przeszłości częścią góry Reynisfjall, ale w wyniku działań sił natury, zostały od niej oderwane i spadły do wody. Od lat, góra Reynira zmaga się z licznymi deszczami czy uderzeniami poteżnych fal morskich i bardzo prawdopodobne, że w przyszłości spadną z niej kolejne głazy. Jednakże geolodzy są tutaj zgodni i wspólnie uważają, że jeżeli to nastąpi, to na pewno nie w najbliższym czasie, ale na przestrzeni kolejnych stu, a może nawet i tysięcy lat.

Dlaczego czarny piasek jest tutaj czarny?

Jak już wcześniej wspomniałem, barwa piasku jest wynikiem procesów chemicznych jakie zachodzą pomiędzy gorącą lawą, a lodowatą, morską wodą. Jednakże nie powiedziałem Ci jeszcze wszystkiego…

Piasek ten tak naprawdę ma kolor… szary, a przynajmniej przybiera taką barwę, kiedy jest suchy. Ponieważ czarna plaża Reynisfjara znajduje się w jednym z najbardziej deszczowych rejonów Islandii, przekłada się to na liczne opady w tym miejscu. Dlatego też, piasek ten praktycznie nigdy nie jest suchy, a mokry, wygląda dosłownie jak czarna smoła.

Co ciekawe, kiedy nadejdzie zima i na plażę spadnie biały śnieg, miejsce to wygląda jak mieszanka maku i cukru pudru. 🙂

Jakie są niebezpieczeństwa na czarnej plaży Reynisfjara?

W tym miejscu muszę Ci coś powiedzieć, czarna plaża Reynisfjara pomimo tego, że jest niesamowicie piękna, jest również bardzo niebezpieczna! Tak, możesz się teraz zdziwić, ale należy ona do jednych z najbardziej niebezpiecznych miejsc na całej Islandii. Odwiedzając ją, musisz mieć świadomość, że prądy morskie, które tutaj występują potrafią być bardzo gwałtowne, a to z kolei, w połączeniu z silnym wiatrem sprawia, że fale mogą tutaj ulec gwałtownemu załamaniu w przeciągu dosłownie kilku minut. Czasami w jednej chwili, taka ogromna fala morska może całkowicie odciąć drogę powrotną…

Na przestrzeni lat miały tutaj miejsce ciężkie wypadki, w tym nawet śmiertelne. Nie raz zdarzało się, że niczego nie spodziewający się turyści, w mgnieniu oka zostali wciągnięci do oceanu, a następnie zginęli w dramatycznych okolicznościach.

Innym niebezpieczeństwem, które czyha w tym miejscu na turystów to wspinaczka na kolumny bazaltowe Garðar. Nie raz zdarzało się, że osoba, taka spadała lub w mgnieniu oka uderzała o nią ogromna oraz silna fala, wciągając jednocześnie ciało do lodowatej wody oceanu.

Dlatego też miej się tutaj na baczności i jeżeli odwiedzasz czarną plażę z dziećmi to postaraj się nie spuszczać ich z oczu. Ponadto pamiętaj, że im bliżej przypływu, tym ryzyko i niebezpieczeństwo wzrasta.

Poza tym, plaża jest oczywiście niesamowita i z całą pewnością warta odwiedzenia. Można spędzić długie godziny spacerując z jednego końca na drugi, podziwiając przepiękne formacje skalne oraz słuchając grzmoty potężnych fal oceanu lub śpiewu licznych ptaków morskich.

Jak dojechać na czarną plażę Reynisfjara?

Przy plaży Reynisfjara znajduje się spory, darmowy parking (GPS: 63.4044, -19.04481).

Jadąc drogą nr 1 na wschód, około 5 km przed miejscowością Vík, należy skręcić w prawo, w drogę oznaczoną numerem 215, która prowadzi bezpośrednio do zjawiskowej czarnej plaży.